niedziela, 8 kwietnia 2012

Tęsknota

A teraz trochę z innej beczki... Siedzę samotnie w domu... (rodzice śpią po obfitym śniadaniu, więc tak jakbym była sama) . Więc, siedzę sama i padam z nudów.... Tęsknię za M. I za jego uśmiechem którym rozgania wszystkie moje smutki... Tak bardzo chciałabym spędzać święta z nim. Ramię w ramię, uśmiechając się odwiedzać kolejno naszych rodziców... Ale niestety on jest u siebie a ja tu, w swoim domu, z laptopem i gorączką... To nie w porządku!!! Jesteśmy razem już prawie 5 lat, chyba najwyższy czas by traktowano nas poważnie, prawda? By traktowano mnie poważnie....
Tęsknię...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz